wypracowanie Opowieści z Narnii

sweetladymua - miłość to nie pluszowy miś...ani kwiaty... to też ...

Temat: błędy rażące
Cześć wszystkim

Dnia 2005-01-08 23:52, Użytkownik Eneuel Leszek napisał:


| Zasada jest prosta:


Nie. ŻADNA 'zasada' gramatyczna i ortograficzna nie jest prosta. Mówiąc
szczerze nie jest w ogóle zasadą, jeśli myślimy o jakiej takiej precyzji.


|  -- jeśli jest miejscami chłodny a miejscami wściekły -- to z dywizem
|  -- jeśli natomiast jest to chłód złamany wściekłością -- to jako jedno słowo
|     (podobnie w przypadku złamania wściekłości owym chłodem) :)

| Pięknie. Skąd delikwent piszący dyktando ma wiedzieć, która z tych
| ewentualności zachodzi?. No skąd?

A na maturze pisze się wypracowania czy dyktanda? :)


OK. W wypracowaniu znajdzie się fragment:

"Głos pana X byl chłodnowściekły. Odpowiedź pana Y była chłodno-wściekła."

No i co egzaminator ma zrobić? Skąd ma wiedzieć, czy powyższy tekst był
głeboko przemyślany przez osobę znającą perfekcyjnie reguły, czy po
prostu napisany na odwal przez niechluja?

Powtórzę moje zdanie - większość reguł ortograficznych jest niestety
przypadkowa, nielogiczna, a co najgorsze niejednoznaczna.

Należy sobie z tego zdawać sprawę, a nie udawać - jak Ty to czynisz - że
reguły są proste, a kto je źle stosuje, to leń lub dureń.

Chociażby: 'Opowieści z Narnii' czy 'Opowieści z Narni'? No jak ma być?

Zwłaszcza prawidłowe wstawianie przecinków nie jest, nigdy nie było i
nigdy nie będzie jednoznacznie kodyfikowalne.

Polecam teksty na ten temat praktyków pióra: Melchiora Wańkowicza i
(uczciwszy proporcje) Feliksa W. Kresa.


Źródło: topranking.pl/1522/bledy,razace.php


Temat: błędy rażące

"Jan Rudziński"  crr6dc$2u5@mamut.aster.pl


| | Zasada jest prosta:
Nie. ŻADNA 'zasada' gramatyczna i ortograficzna nie jest prosta. Mówiąc
szczerze nie jest w ogóle zasadą, jeśli myślimy o jakiej takiej precyzji.


Akurat niebiesko-czerwona zasada jest prosta. :)
Stawianie kropki kończącej zdanie -- także jest prostą zasadą. :)


| |  -- jeśli jest miejscami chłodny a miejscami wściekły -- to z dywizem
| |  -- jeśli natomiast jest to chłód złamany wściekłością -- to jako jedno słowo
| |     (podobnie w przypadku złamania wściekłości owym chłodem) :)
| Pięknie. Skąd delikwent piszący dyktando ma wiedzieć, która z tych
| ewentualności zachodzi?. No skąd?
| A na maturze pisze się wypracowania czy dyktanda? :)
OK. W wypracowaniu znajdzie się fragment:
"Głos pana X byl chłodnowściekły. Odpowiedź pana Y była chłodno-wściekła."


I zasada mówiąca o wyciąganiu kropki za cudzysłów też jest prosta. :)
A w cele jakim ów delikwent pisze tak, iż sam nie wie o jaki chłód
wściekłości mu chodzi? :)


No i co egzaminator ma zrobić? Skąd ma wiedzieć, czy powyższy tekst był
głeboko przemyślany przez osobę znającą perfekcyjnie reguły, czy po
prostu napisany na odwal przez niechluja?


Jak już pisałem: Spotykani przez nas ludzie są jak zwierciadła naszej duszy. :)
Jeśli egzaminator zna delikwenta -- wie, czy ma do czynienia
z pedantem wyrażającym swoje myśli także znakami interpunkcyjnymi,
czy z niechlują. :) W przeciwnym zaś przypadku )czyli wówczas, gdy
delikwenta nie zna) przypisze mu swoje cechy charakteru czy mentalności. :)


Powtórzę moje zdanie - większość reguł ortograficznych jest niestety
przypadkowa, nielogiczna, a co najgorsze niejednoznaczna.


Na przykład reguła mówiąca nam o tym, że Zdanie zaczynamy wielką literką. :)
Droczę się, aby bronić straconej pozycji i tym samym pokazać, że jednak
niektóre reguły :) ortograficzne  można nazwać regułami czy zasadami. :)


Należy sobie z tego zdawać sprawę, a nie udawać - jak Ty to czynisz - że
reguły są proste, a kto je źle stosuje, to leń lub dureń.


No tak. :) Wyjaśnienie piętro wyżej. :)


Chociażby: 'Opowieści z Narnii' czy 'Opowieści z Narni'? No jak ma być?


Tu zasada jest prosta: ;)

 -- słowa pochodzenia rodzimego -- jedno i
 -- słowa obcego pochodzenia -- dwa i (lub jedno ii) :)


Zwłaszcza prawidłowe wstawianie przecinków nie jest, nigdy nie było
i nigdy nie będzie jednoznacznie kodyfikowalne.


No tak. :) Nawet najtęższe głowy (na najwyższych szczeblach olimpiad)
czynią tu błędy. :) (z tego co mi wiadome) :)


Polecam teksty na ten temat praktyków pióra: Melchiora Wańkowicza
i (uczciwszy proporcje) Feliksa W. Kresa.


E. :)


Źródło: topranking.pl/1522/bledy,razace.php


Temat: Narnia a Harry Potter
:)
Na ten temat można by napisac książkę

OK. Podstawowe rzeczy.

Rowling nie wzięła motywów i wątków z sufitu. Wiele elementów wykorzystanych
przez C.S.Lewisa pojawia się w HP, np. fantastyczne stworzenia, głównie
te pochodzące z mitologii greckiej i rzymskiej (np.centaury). To oczywiste, że
znalazły się w obu ksiązkach, bo nasza kultura opiera się na tradycjach
starożytnych Greków i Rzymian. Znaczenie poszczególnych stworów także jest
wzięte z tego samego źródła. Centaur w Ostatniej Bitwie jest prorokiem, centaury
w HP "nic, tylko gapią się w gwiazdy", jak mówi Hagrid. Centaur Firenzo z HP,
tak jak century z Narnii, jest szlachetny i stara się wesprzeć dobrego głównego
bohatera.

Kolejna rzecz, która jest oczywista. Motyw podróży. Otóż od Iliady i
Odysei w literaturze mamy częste opowieści o heriocznej podróży w jakimś celu:
Odys, Edyp, Jazon - to Grecja, bohaterowie sredniowiecznych i renesansowych
ksiąg alchemicznych i filozoficznych, Prostaczek Woltera, Robinson Defoe'a,
nawet Kmicic Sienkiewicza, wreszcie podróże dzieci u Lewisa (najmocniej to widać
w Podróży Wędrowca do Świtu) i swoiste podróże Harry'ego. Podróż jest symbolem
wędrówki umysłu i duszy, dojrzewania do odpowiedzialnych decyzji i mądrości, a
także do oświecenia czy zbawienia.

Magia. Często czytam, że w Narnii dzieci nie używają magii (słusznie, np.
Eustachy tłumaczy Julii, że Aslanowi nie spodobałoby się rysowanie kręgu i
wymawianie zaklęć), a Harry to robi. Kłopot w tym, że magia u Rowling jest
sztafażem. Ot, umiejętność, którą trzeba wyćwiczyć jak grę na flecie czy pisanie
wypracowań. Zresztą dzieci do Narnii dostaja się za pomocą magii, oczywiście
jest to boska siła, ale trudno dziecku znaleźć lepsze określenie niż magia.
Świat Harry'ego jest magiczny, ale też w sensie przenośnym: Harry jest inny,
inteligentny, wrażliwy (!), a Dursleyowie to istotnie skończeni mugole, słusznie
kojarzący się z filistrami z epoki Młodej Polski (czyż Petunia to nie pani
Dulska?). U Lewisa dzieci po powrocie do naszego swiata o Narnii mogą rozmawiać
bezpiecznie tylko z tymi, którzy znają Narnię - to oczywiste, ze gdyby
powiedzieli hmmm... mugolowi o Narnii, zostaliby wyśmiani albo, jak Łucja na
samym początku, uznani za wariatów.

A najważniejsze, jak sądzę, są silne akcenty chrześcijańskie. U Lewisa
Chrystusem jest lew Aslan. Godło Gryffindoru to lew. Jeleń, patronus Harry'ego,
a jednocześnie forma animagiczna jego ojca, to także stary symbol Chrystusa
(wierzono od starożytności, że jeleń potrafi zabijać węże, a wąż wiadomo -
oczywisty symbol Szatana). Nieprzypadkowo jeleń i lew to częste zwierzęta
heraldyczne. Kolejny przykład: feniks, ptak Dumbledore'a, jego patronus, a
wreszcie patron Zakonu Feniksa, stowarzyszenia, które walczy z wcielonym
Szatanem - Voldemortem. Feniks jest ptakiem, który zmartwychwstaje. To jasne.
Poza tym paralela Voldemort - Szatan - Jadis/Biała Czarownica/Zielona Pani/Tasz
powinna się także rzucać w oczy.

Tych podobieństw jest znacznie więcej, choć trzeba pamiętać, że Rowling część
motywów wzięła od Tolkiena, który zresztą był przyjacielem Lewisa, choćby
dementorów.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24965,75105963,75105963,Narnia_a_Harry_Potter.html




 

Powered by WordPress dla [sweetladymua - miłość to nie pluszowy miś...ani kwiaty... to też ...]. Design by Free WordPress Themes.